
0233851700
0233851715| P | W | S | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |


Spokojnie zainstalowani w fotelach pociągu TGV, który wiózł nas do Paryża, śnimy. Nagle przedłużające się trzeszczenie natarło na nasz pojazd; pociąg unieruchomił się. Daje się słyszeć głos kontrolera, zwięzły: "wypadek człowieka na drodze…" Cisza śmierci! Tak więc w moim czworokątnym fotelu daje się słyszeć głos: "Jesteś przecież księdzem…"
Noszenie w cichej modlitwie desperata, którego dni właśnie się skończyły, to pierwsza reakcja księdza. Jednak świadczenie o nadziei, która w nas mieszka, to bezpośredni owoc. Św. Piotr, pierwszy papież, mówił nam :
Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest
(1 P, 3,15).
Tak, Chrystus wybrał cię spośród ludzi jako księdza, jak kogoś innego. Zaopatrzył cię i przysposobił w głębi twego serca, poprzez milczenie, Słowo i sakramenty, przez twe ręce i oczy, do zobaczenia Niewidzialnego, aby być świadkiem tego, czego się oczekuje:
Uważał bowiem za większe bogactwo znoszenie zniewag dla Chrystusa niż wszystkie skarby Egiptu, gdyż patrzył na zapłatę.
Przez wiarę opuścił Egipt, nie uląkłszy się gniewu królewskiego; wytrwał, jakby [na oczy] widział Niewidzialnego (Hbr 11, 26-27).
Spokojnie zainstalowany w fotelu w rodzinnym salonie, gdzie świętujemy Nowy Rok, Nadzieja, pełna radości, napełnia moje serce księdza.
Okrzyki dzieci ujawniają ich szczęście: poprzez sakrament chrztu są nosicielami Nieba, Trójcy Świętej, Nadziei. Są owocem sakramentu małżeństwa, pocałunku ich rodziców, których uczucie wyraża się teraz w miłosierdziu. Są tam dzieci i rodzice, prowadzeni przez tego samego Ducha, utwierdzeni rękami księdza dla miłości i Nadziei, które nigdy nie przeminą:
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.(1 Kor 13,12-13).
I ksiądz kontempluje owo misterium Nadziei, dzieło Chrystusa, które przeszło przez Jego ręce. Już widzę :
I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe
ujrzałem zstępujące z nieba od Boga,
przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża (Ap 21, 2).
Spokojnie zainstalowany w fotelu z moimi lekturami, z Biblią w ręku, Słowem- moją księgą codzienną i kapłańską.
Ktoś dzwoni do drzwi. To On, Jezus, tułacz, który z całego miasta wie, że te drzwi otworzą się, otrzyma kawę, bilet, słowo, uśmiech, miłość. Skąd to wie? Jak to przeczuwa?
Tragicznie, stojąc przy codziennym ołtarzu eucharystycznym, podnoszę Chleb konsekrowany i świadczę o Ukrzyżowanym, o Nim, Nadziei naszego świata: „Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Dlaczego wybrałeś mnie jako księdza, Jezu? Dlaczego mi powiedziałeś :
Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz [potrzeba], aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę” (J 13, 18)
To dlatego, aby A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5,5).
Z tobą ,mój bracie, moja siostro, ksiądz zdumiewa się Skarbem, którego jest nosicielem, dlatego że Nadzieja świata jest schowana w jego rękach, jego uświęconych rękach.