montligeon.org   EN | ES | IT | PT | DE | NL | PL | RU | LV | 中文 | العربية | Boutique


Accueil du site > PL > Communio Sanctorum > De la page 11-13 L’amour fraternel qui donne d’exister

De la page 11-13 L’amour fraternel qui donne d’exister imprimer


De la page 11-13
L’amour fraternel qui donne d’exister
Miłość braterska
Daniel Ange

Po wielkich „miejscach spotkania”, jakimi są Kościół, Eucharystia, Słowo Boże, Modlitwa i Pojednanie, oto : sakrament braterski ! Jedno z wielkich miejsc, gdzie mogę spotkać Boga, zamieszkać z Nim. Jedno z miejsc, które mi mówi : „Przyjdź i zobacz, gdzie mieszkam !”


- Być kochającym dla swych braci : być kochającym swojego Boga

Bóg i człowiek : kochać ich jedną tą samą miłością ! Ale to zwariowane ! To utopia ! To niemożliwe, a jednak… Matka Maria Skobstova ośmieliła się powiedzieć : „Te dwa przykazania są dwoma aspektami prawdy. Zniszczcie jeden z nich, zniszczycie prawdę”. Ta prawosławna zakonnica zaznaczyła swoją własną krwią te słowa, oddając swe życie, aby ratować żydowskie dzieci.

Położenie horyzontalne jest utwierdzone w wertykalnym i zawsze jest krawędzią horyzontalnego Jedno bez drugiego nie istnieje, i wszystko łączy się. Kochając brata, którego widzę, słyszę, dotykam, kocham Boga, którego nie widzę, nie słyszę, nie dotykam. (Jeszcze nie !). Jeśli już, to właśnie w moim bracie.

- „Po Bogu, widzisz Boga w twoim bracie”

Świetlisty diament dobrych „Ojców pustyni !” I ośmielę się sprecyzować : „W Bogu widzisz brata. W twoim bracie widzisz Boga !” Każda osoba jest dla mnie znakiem, więcej : dowodem samym w sobie na istnienie Boga. Z prostej przyczyny ; nie istniałaby, gdyby Bóg w tej chwili nawet nie dałby jej zaistnieć. I jeśli daje życie przez wylew miłości, nie istniałaby ona, jeśli Bóg nie byłby bijącym sercem dla niej, nawet w tej chwili.

Konsekwencja : istnienie mojego brata jest w najwyższym stopniu dowodem, że Bóg jest Miłością. Jeśli dotykam swojego brata : dotykam Miłości w osobie. I odwrotnie, raniąc mojego brata, trafiam w osobę Miłości. Każde uderzenie człowieka jest urażeniem Boga.

- Twój brat, ale… to ty !

„Będziesz kochał swojego brata jak siebie samego !” powinno tłumaczyć się jasno : „jakby był twym własnym ja”. Twój brat to twoje prawdziwe ja. Bóg użył to słowo : „To twoje ciało, nie pogardzaj nim !” Nie ja jestem : staję się sobą kochając innego. Jak w Bogu : ja Ojca jest inny : jego własny syn.

- Skok w przepaść : niewiarygodnie sam

Oh ! Jezu, teraz jestem wreszcie ! Aby móc codziennie dać życie swoje dla swoich i być może przelać pewnego dnia swą krew, aby ich chronić, ocalić : niech twoje serce bije w moim ! Obyś Ty kochał, w moim sercu, każdego, kogo mi dajesz do miłowania. Nawet i przede wszystkim jeśli nie mam w ogóle ochoty. Obyś Ty we mnie kochał, jeśli próbuję kochać Ciebie w nich !

- Strumień liturgiczny eucharystyczny

Ciało, komunia : te same słowa oznaczają i Eucharystię i wspólnotę, i cały Kościół. Ciało Eucharystyczne czyni wspólnotę jednego ciała. Serce Jezusa w Eucharystii czyni jedno serce swoich członków. Duch Święty obecny w Ciele Jezusa daje im swojego ducha. Czyniąc nas złączonymi z Bogiem w Jego ciele, ciało to czyni wspólnym dla tych, którzy je otrzymują, wg zdumiewającego realizmu Cyryla Aleksandryjskiego.

Tak, sta jemy się jednym ciałem, pozwalając unikalnemu Ciału łączyć się z naszym. Stajemy się właścicielami wspólnej krwi, pozwalając płynąć Krwi w żyłach każdego z nas.

- Epikleza : Ojcze ! Daj nam Ducha Świętego i wszyscy będziemy braćmi

W trzech momentach strategicznych mszy wspólnota łączy się : w wezwaniach, przekazaniu pokoju, komunii. Kiedy będziemy wzmocnieni ciałem i krwią i napełnieni Duchem Świętym, pozwól nam być jednym ciałem i jednym duchem w Chrystusie. Niech Duch Święty czyni z nas wieczną ofiarę na Twoją chwałę !

- Przekazanie pokoju przywołuje Ducha, a więc życie

Przed otrzymaniem pocałunku Ojca, wymieniam go ze swym bratem. Mówię mu : „Jeżeli ja was zasmucam, któż mi radość sprawi, jeśli nie ten, którego ja zasmucam” (2 Kor 2,2). Wzajemne przebaczanie nie jest wzajemnym skrapianiem się perfumami ? Perfumować, aby jaśniała piękność Boga. Wspólnota, gdzie każdego dnia pojednanie tak się dokonuje, będzie żyła w jasności, z niej będzie promieniowała miłość : będzie eucharystyczna. Aby nas pojednać, Pan uczyni nas ludźmi pojednania. Ludźmi, wobec których odrodzi się pokój.

Komunia : zespolenie światła czy fałszywe skompromitowanie ?

Komunia eucharystyczna i komunia braterska ! Na zawsze nierozłączne. Jedna pociąga następną, druga warunkuje pierwszą. Ciało wspólnotowe uzyskuje komunię w komunii Ciała eucharystycznego. Chłonąć krew to chłonąć Ducha, to chłonąć komunię. Duch jest komunią między Ojcem i Synem, a więc komunia między Ojcem i Jego dziećmi, między Synem i Jego braćmi i ostatecznie między nami, braćmi.

Ocean finalny : chwała

Miłość to chwała. To miłość, która ujawnia tu na ziemi chwałę Boga, której nie możemy jeszcze obejrzeć bez wylewu miłości. Chwała Boga to właśnie promieniowanie Jego Miłości. Podobnie każdy akt miłosierdzia jest promieniem Chwały oddzielającym wyżyny od naszej nocy.

Nasz świat jest już napromieniowany Chwałą Boga. Podobnie jak każda gwiazda odpowiada swemu Stwórcy, który ją wzywa : Oto jestem, z radością ! Jaśniejąc na swym miejscu czuwania, każdy mężczyzna i kobieta służy hojnie i radośnie swemu bratu w okolicznościach, które są mu dane. Większość tych gwiazd zamieszkuje w sposób niewidoczny. Są one sekretem Serca Bożego. Są Jego radością. Są naszą jasnością. Każdy akt miłości jest chwalebny w tym sensie, że przygotowuje naszą przyszłą chwałę. W sposób natychmiastowy. Im więcej będzie w nas miłości, tym większa będzie nasza chwała. Im bardziej nasze serce będzie szerokie, tym bardziej będzie mogło być wypełnione !

Jeśli na ziemi moje oczy mogą rozpoznać piękno Jezusa w obliczach najbardziej zniekształconych przez życie, są przygotowane do natychmiastowego rozpoznania swojego oblicza w pełni chwały. Służyć z miłością najbardziej zranionym przez życie warte jest takiego czyśćca, gdzie moje oczy będą musiały przystosować się do Chwały Zmartwychwstałego.

- Dzień, kiedy pozostanie tylko miłość…

Miłość przygotowuje moja chwałę, ale także moją ostateczną Wielkanoc : moje przejście. Ta decydująca godzina przybliża się z każdą chwilą. Będzie ostatecznym egzaminem przejścia. Nie zostanę zapytany : ile godzin spędziłeś na modlitwie ? Padną jedynie dwa pytania : pierwsze, czy uobecnia się moja miłość osobista względem Osoby : „Miłujesz mnie ?” (J 21, 15-19). Drugie, nieodłączne od pierwszego, mnoży się w setce pytań : „Gdy płakałem, osuszyłeś moje łzy ? Gdy byłem nagi, ubrałeś mnie ? Odwiedziłeś mnie w więzieniu ? Ochroniłeś mnie obecnego w dziecku nie narodzonym ? W opuszczonej sierocie, przyjąłeś mnie ? W młodym człowieku, który tonął, zanurzyłeś się, aby go ratować i ożywić oddech ? W chorym na AIDS, przyjąłeś mnie ? W trędowatym, objąłeś mnie ? W umierającym na bruku, pozwoliłeś mi na spokojną śmierć ?” Kto postawi mi te wszystkie pytania ? Król świata. On sam.

- Dawać szczęście : nie największe szczęście !

Tam, gdzie jesteś, bądź jak w zasadzce : czatuj na okazje, korzystaj z okoliczności, chwytaj piłkę w locie. Nie pozwalaj zbytnio jej przemknąć. Zadaj pytanie : co mogę uczynić dla innych tam, gdzie jestem, z tym, z czym żyję i jaki jestem ? Nie przechodź obok szczęścia. Nie ma szczęścia bez daru z siebie. Jest o wiele więcej radości w dawaniu niż otrzymywaniu ! Dawać radość : nie największą radość ! To takie szczęście dawać radość niż dawać szczęście !

Nie martwić się : to rozbraja nienawiść !

Daj swą krew. Miłosierdzie nie jest krwią duszy ? Nie, nic nie jest stracone z tego, co jest dane ! Ale to, co nie jest dane, będzie wcześniej czy później stracone… A więc, ofiaruj bez liczenia ! Poświęć się bez kalkulowania i oszukiwania, rozdaj się !

- Wyższe miłosierdzie niż znak krwi

„Gesty heroiczne są celebracją najbardziej uroczystą Ewangelii życia, dlatego że ją proklamują przez totalny dar z siebie. Są świetlistą manifestacją najbardziej wzniosłego stopnia miłości : oddania swego życia za ukochana osobę” (Bł. Jan Paweł II, Evangelium Vitae 86).