montligeon.org   EN | ES | IT | PT | DE | NL | PL | RU | LV | 中文 | العربية | Boutique


Artykuły w czasopismach

 
« Maj 2012 »
P W S C P S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3

 la newsletter

Adresse email :  
Inscription
Désinscription

Byłem ubogi imprimer


Kiedy 10 lat temu przybyłem do La Chapelle, słabo znałem to Dzieło.
Wiedziałem, że jest to miejsce pielgrzymkowe poświęcone Maryi, gdzie wznosi się modlitwy za zmarłych, to wszystko. Oczywiście, w parafii celebrowałem wiele pochówków i towarzyszyłem wielu rodzinom podczas żałoby.
Ale mimo wszystko było to dla mnie odkrycie. Po pierwsze odkrycie miejsca i wielkiej bazyliki. Odkrycie także wspólnoty księży, sióstr zakonnych i życia skupionego wokół służby Dziełu: oddanych pracowników i wolontariuszy, dających hojnie swój czas, niosących wspólnie, w różny sposób, misję modlitwy za zmarłych i świadectwo swojej wiary w „komunię świętych”.


Byłem również poruszony pielgrzymami ze wszystkich regionów, krajów, zjednoczonych we wspólnym pragnieniu modlitwy za tych, którzy już odeszli, przybywających tu w poszukiwaniu umocnienia i odwagi w przeżywaniu żałoby i wzmacniania swojej nadziei do życia wiecznego, w które wierzymy.

Pragnienie nie pozostawienia zmarłych w niepamięci, ale kontynuowanie kroczenia z nimi, nawet jeśli te drogi są różne.
To wola uwierzenia, że śmierć nie jest końcem wszystkiego, ale początkiem prawdziwego życia. Podziwiam u wielu z nich wiarę i nadzieję, pomimo bólu separacji.

Zrozumiałem, że byłem ubogi wśród ubogich, dlatego że kroczymy razem, i gdy jedna osoba nie może iść dalej, jest niesiona dzięki wierze i przyjaźni innych. Nie jest to komunia świętych?
Ucieszyłem się dziś z bycia pokornym małym tragarzem Nadziei, którego misją jest pokazanie tym, którzy są w nocy cierpienia żałoby, że nad tą nocą jaśnieje światło jutrzenki: jest to znak ufności. Jest to też misja naszego Dzieła i jestem szczęśliwy, że w niej uczestniczę.