montligeon.org   EN | ES | IT | PT | DE | NL | PL | RU | LV | 中文 | العربية | Boutique


Artykuły w czasopismach

 
« Maj 2012 »
P W S C P S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3

 la newsletter

Adresse email :  
Inscription
Désinscription
Strona główna > PL > Artykuły w czasopismach > „Budynek złożony”, Gilbert Bayon

„Budynek złożony”, Gilbert Bayon imprimer


Oto 20 lat, z Christie, moją małżonką, jesteśmy zaangażowani w powołanie, które zachęca tyleż do odpowiedzialności, co i do pokory, aby powierzyć małżonkom, poprzez adopcję, dzieci nie mające rodziców.


W ten sposób prawie 1500 „brązowych główek” pochodzących z Etiopii i Burkina Faso, chłopców i dziewcząt, od kilku miesięcy do 12 lat. Zostało przyjętych przez rodziny już liczne w jedno lub kilkoro dzieci lub przez małżonków, których cierpienie niemocy prokreacji przywiodło do przygarnięcia dziecka sieroty i opuszczonego, zbyt przedwcześnie pogrążonego przez życie. Zachęca się oczywiście, aby ofiarować tym dzieciom wszelkie możliwości rozwoju.

Każde życie ludzkie jest złożoną budowlą, której tajemnicy nigdy całkowicie nie odkryjemy. Złożoność ta tworzy się od momentu poczęcia. Jej kluczem jest miłość, miłość rodzicielska stwarza pewność i czułość. Te dwa wyznaczniki są niezbędne dla dziecka, tak jak dla budynku kamień i spoiwo.

W centrum naszego organizmu adopcyjnego „Dzieci Królowej Miłosierdzia” jest przywiązanie do powierzenia dzieci, które przygarniamy, małżonkom, których wybraliśmy i przygotowaliśmy jak najlepiej. Staramy się towarzyszyć w ich misji rodzicielskiej, która polega na wzmocnieniu i budowie tych młodych dusz, nad którymi sprawują odpowiedzialność.

Poprzez sesje formacyjne, publikacje, różne spotkania, pomagamy im awansować na drodze, która nie jest zawsze łatwa. Dzieci często są strapione, gdy trzeba zaufać dorosłym. Zbyt często były oszukiwane, aby nauczyć się nieliczyć na nich. Należy odnowić niezbędne zaufanie.

Muszą zintegrować się bardziej lub mniej świadomie, zrozumieć, że nie wszystko dla nich kończy się zawsze źle. Rodzice więc muszą znieść doświadczenie wielkiej cierpliwości, poprzez małe próby i małe sprawy, pokazać, że szczęście jest możliwe.

Dzieci często noszą negatywny swój obraz, co jest konsekwencją opuszczenia przez tych, którzy uważają się za odpowiedzialnych. Należy starać się upiększyć ten obraz. Ta złożona charakterystyka dzieci zranionych zwraca rodziców ku ich własnym ograniczeniom. Jak tylko to możliwe, muszą oni wyzwolić się od nich. Dzieci mogą też czuć się odosobnione, z ich statusem dzieci adoptowanych i z powodu koloru skóry. Dlatego oferujemy im możliwości spotkań. Wspaniale jest zauważyć, z jakim szczęściem odnajdują się wśród „dawnych” z tego samego sierocińca. Jakie uspokojenie dla tych, którzy przybyli niedawno, zobaczyć, kim stali się ich starsi, stwierdzić, w jakim stopniu są złączeni.

To, co stanowi jakość i głębię tej integracji, nie neguje postawienia pytania fundamentalnego, o korzenie. Dlatego wydaje się nam ważne utrzymać pamięć o kraju ich narodzin, w formie propozycji, które mogą wydać się mało znaczące. Stoisko z rzemiosłem lokalnym, które utrzymujemy w czasie ogólnego zgromadzenia, wystawy zdjęć… przyczyniają się do tego. Do dnia, gdy osiągną dojrzałość, kwestia ta będzie ich dręczyć, w stopniu, który będzie niezbędny do odkrycia tajemnicy, która otacza ich wspomnienia, czasem nieobecne, czasem dość precyzyjne. Wielokrotnie towarzyszyliśmy im w ich drodze, na spotkanie z zapachami, kolorami, smakami, które otaczały ich w pierwszych latach.