montligeon.org   EN | ES | IT | PT | DE | NL | PL | RU | LV | 中文 | العربية | Boutique


Artykuły w czasopismach

 
« mai 2012 »
L M M J V S D
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3

 la newsletter

Adresse email :  
Inscription
Désinscription
Accueil du site > PL > Artykuły w czasopismach > Braterstwo. Dar do przyjęcia. Zadanie do wypełnienia

Braterstwo. Dar do przyjęcia. Zadanie do wypełnienia imprimer


O. Jacques Roger

* Zna Ojciec sanktuarium i bractwo modlitewne. Jak ważne wydaje się Ojcu bractwo z Montligeon dla naszych współczesnych ? W społeczeństwie takim, jak nasze, naznaczone przez mobilność ludzi, miejsca pielgrzymkowe są punktami spotkań, ważnymi dla naszych współczesnych. Ja, który każdego roku jestem na Szlaku do Compostelle, dostrzegam, że wysoko położone tereny są miejscami postoju poszukiwanymi równie chętnie przez tych, którzy uważają się za pielgrzymów, jak i tych, którzy przyjeżdżają w celach turystycznych.


Piesi spotykają się w Conques lub Rocamadour na przykład. Braterskie dzielenie się wspomaga posiłek : każdy pragnie opowiedzieć, czego doświadczył na Szlaku. Wielu gromadzi się, aby śpiewać kompletę przy organach. Podobnie jest , jak sądzę, w Bractwie Modlitewnym w Montligeon. Rysują się dwa kierunki : momenty życia braterskiego dla osób, które są uczestnikami w tym czasie pielgrzymki i życia sanktuarium ; następnie wspólnota uniwersalna, która przekracza granice, grupy modlitewne pozostają w komunii jedne z drugimi w Duchu Św. Wspólnota ta rozciąga się poza ten świat, ponieważ Kościół mówi o „komunii świętych”.

*Pojęcie braterstwa jest istotna dla naszego współczesnego świata ?

To marzenie ludzkości. Pomyślmy o marzeniu Marcina Lutra Kinga dla Murzynów w USA. Pragnął dla nich wolności i równouprawnienia. Nasi współcześni dążą do braterstwa. Wielu jest znużonych życiem w świecie, w którym ludzie ryzykują, konkurując z powodu ekonomii i finansów, bezlitosnych dla słabych. Od prawie dwóch wieków nasza dewiza republikańska, zapisana na frontonie merostw, zawiera trzy słowa : wolność, równość, braterstwo. Dewiza ta jest piękna. Ale wolność i równość nie są żywe, jeśli nie są oświetlane przez trzeci termin- braterstwo. Jest to w rzeczywistości braterstwo, wola życia z braćmi, która sprawia, że rozpoznajemy w drugim człowieku równego sobie- jesteśmy mieszkańcami tej samej ziemi i, wg wierzących, wyszliśmy z rąk Boga- zwracamy uwagę na wolność drugiego, jego pragnienia. Papież Benedykt XVI postawił pytanie : „Braterstwo moglibyśmy kiedykolwiek realizować sami ? Społeczność bardziej zglobalizowana skupia nas, ale nie czyni nas braćmi. Ze względów racjonalnych uznaje równość między ludźmi i ustala wspólnotę życia cywilnego, ale nie dochodzi do stworzenia braterstwa. Rodzi się ono z powołania transcendentalnego Boga Ojca, który pierwszy nas ukochał, nauczając nas przez wstawiennictwo Syna , czym jest braterstwo w ciele”.

*W jaki sposób objaśniłby Ojciec słowo braterstwo w Ewangelii ?

Braterstwo jest w centrum Ewangelii. Jest ono zaznaczone przez Jezusa w opowieści o obmyciu nóg, kiedy schyla się przed uczniami, Mistrz i Pan, aby pokazać godność, jaką obdarzona jest każda osoba w oczach Boga. Stanie się bratem nie jest naturalne ; to droga, którą trzeba iść i zaczynać bez przerwy. Co jest naturalne, to konkurencja, rywalizacja i poszukiwanie pierwszych miejsc. Zresztą, Jezus musi zakończyć to poszukiwanie pierwszych miejsc w grupie Dwunastu. „Przykazanie nowe11 daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem ; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (J 13,34). To zdanie Jezusa powinno być uwidocznione na frontonach naszych kościołów. W tych słowach mówi o postawie wymagania ochrzczonych, nawet wewnątrz ich wspólnot, jak i na zewnątrz. Różnice wieku, wykształcenia, pozycji społecznej, wrażliwości na sprawy Kościoła, wszystko to mogłoby przyczynić się do uczynienia ludzi co najmniej bardziej lub mniej obcymi sobie. Gdyż chrześcijanie, którzy się gromadzą, nie zostali wybrani, ale wezwani do wspólnoty ze względu na ciało. Sam Chrystus, który jest obiektem ich wiary wspólnotowej i ich miłości do Swojego Ciała, którym jest Kościół, rzeczywiście może łączyć ochrzczonych tak różnych. To mało powiedziane. Jest to zadanie nieskończone i ciągle do wznawiania. Może to być dobrym znakiem danym naszym społecznościom.

*Św. Franciszek z Asyżu mówi o braterstwie uniwersalnym, które łączy wszystkie stworzenia. Jaki to ma dla nas sens ?

We wspaniałej „Kantyku stworzeń” Franciszek śpiewa chwałę Stwórcy, nazywając stworzenia „brat” i „siostra’ : nasz brat słońce i nawet nasza siostra śmierć. Franciszek chce pokazać- i jest to paląca konieczność- że powołaniem i misją człowieka jest troska o stworzenie, które Bóg powierza. Jest ono w rękach ludzkich jak dziecko, które w swojej delikatności prosi o zwrócenie uwagi oraz opiekę. Wiemy dziś, jak nieprawidłowo jest kierowane. Człowiek wydaje się czasem zachowywać jakby kreator. Zamiast służyć stworzeniu, aby kontynuowało ofiarowywanie się, chce być usługiwany i korzystać do maksimum, ryzykując przedwczesne zużycie. Wiemy dziś, że zasoby naturalne nie są niewyczerpane. Można ich używać, ale nie nadużywać. Środowisko naturalne ma być chronione przed zanieczyszczeniem. Dominujący pieniądz- nasz brat pieniądz- stał się bratem nieprzyjacielem przez używanie go. Zbyt często, rentowność przechodzi na drugo plan jakości życia człowieka i społeczeństwa. Również środowisko społeczne jest nie tylko po to, aby je chronić, ale też i rozwijać. Zbyt wiele osób jest pozostawionych na brzegu ulicy przez liberalizm ekonomiczny, który nie ma sentymentów. Jest zbyt wiele osób zranionych głęboko, tez w sferze uczuć. Papież Jan Paweł II wielokrotnie przypominał o odpowiedzialności człowieka : „Człowiek został powołany, aby uprawiać ogród ziemi i strzec go (por. Rdz 2, 15), jest zatem w szczególny sposób odpowiedzialny za środowisko życia, to znaczy za rzeczywistość stworzoną, która z woli Boga ma służyć jego osobowej godności i jego życiu : odpowiedzialny nie tylko wobec obecnej epoki, ale i przyszłych pokoleń” (Evangelium vitae, 42).

*Jak wyobrazić sobie braterstwo między niebem a ziemią ? W jakim sensie nasi zmarli SA naszymi braćmi ?

Dla wierzących chrześcijan nasze życie nie redukuje się do tego, co postrzegamy, jak myśli wielu naszych współczesnych. Życie przekracza nieskończenie to, co widzimy naszym marnym wzrokiem. Chrystus rozszerzył nasze horyzonty. Pokazuje nam poza widzialnym bezpośrednio obietnicą, która czyni nas uniwersalną wspólnotą : „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu. Oto przybytek Boga z ludźmi : i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie "BOGIEM Z NIMI". I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły”. Jest to nam obiecane jako dar, który został dla nas uczyniony tak, jak życie, które otrzymaliśmy i którego nie byliśmy autorami. Po prostu zamieszkujemy w sposób wolny wobec wyboru, który Bóg nam proponuje, kładąc przed nami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Ten ostateczny wybór życia realizuje się w tysiącu małych wyborów, których dokonujemy w codziennym życiu. Niektóre z tych wyborów są przeżywaniem małych śmierci w nas samych dla większego życia dla innych. Jest to przypadek np. rodziców poświęcających się dla dzieci, dzieci dla rodziców, przyjaciół dla przyjaciół, ludzi żyjących nie tylko dla nich samych, ale też dla innych. Te małe śmierci, przeżywane w trakcie naszego życia, przygotowują nas do przeżycia ostatniego przejścia, którym jest prawdziwa śmierć. Śmierć ta, która zawsze jest doświadczeniem dla żyjącego, jak i dla najbliższych, którzy są tego świadkami, jest postrzegana przez chrześcijan, za Jezusem zmartwychwstałym ze śmierci, jak przejście ku życiu w pełni. Mamy nadzieję odnaleźć w wielkim ciele Chrystusa, gdzie każdy ma swoje miejsce, tych, których znaliśmy i kochaliśmy. Kościół wskazuje nam, że istnieje solidarność miłości między żyjącymi na ziemi i żyjącymi w Niebie. Jest to przedmiot świętowania Uroczystości Wszystkich Świętych. Miłość krąży i w wierze jesteśmy zjednoczeni przez więzy braterskie, skoro mamy tego samego Ojca. Jest to szczególnie odczuwalne podczas celebracji Eucharystii, gdzie Miłość Wybawcy Jezusa wypełnia się dzisiaj w wieczności Boga.